Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/567

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

w małym kościele, który w miejscu kapliczek, maleńkie miał gabineciki, zkąd ku chórowi owalne wychodziło okno, w ten sposób, że więzień celebrującego tylko w chwili podniesienia, i to z tylu, mógł widziéć. Celebrujący zaś żadnego z więźniów nigdy nie zobaczył. Wynaleziono ten sposób słuchania mszy świętéj jeszcze za czasów wielkiego króla, gdy jednego razu któryś z więźniów zawołał na spełniającego ofiarę kapłana i jawnie mu jakieś zeznania zrobił.
Gaston zobaczył na mszy hrabiego de Laval i księcia de Richelieu, którzy sobie także pozwolenie bycia na nabożeństwie wyprosili, ale zapewne nie przez uczucie religijne jak Gaston, tylko by się z sobą widziéć, bo przez cały czas klęcząc obok siebie, ciągle z sobą coś zcicha szeptali.
Pan dc Laval zdawał się jakichsi śważnych nowin udzielać księciu, który od chwili do chwili rzucał znaczące spojrzenia na Gastona, co dowodziło, że te nowiny mają związek z osobą jego. Ale że żaden