więc i papier i pióra, i atrament. Tylu skarbów udzieliła, rozumie się, także i kawalerowi Dumesnil, który znowu podzielił się niemi z Gastonem i z Richelieu. Ztąd Gaston powziął myśl napisać wiersz do Heleny, ile że Bretończycy, mniéj więcéj, wszyscy są poetami. Wszakżeż i kawaler Dumesnil tworzył wiersze do panny de Launay, która nawzajem mu swoje przesyłała, tak, że bastylja w prawdziwy zamieniła się Parnas. Jeden tylko Richelieu nie robił zaszczytu temu towarzystwu, pisząc zwykłą prozą do przyjaciół i kochanek swoich, do czego różnych a różnych używał sposobów.
Czas więc uchodził, bo czas ciągle biegnie, nawet i w bastylji.
Zapytano się Gastona, czyli sobie życzy być na mszy, a ponieważ, prócz chęci rozrywki jaką słuchanie mszy sprawić mu mogło, był i wielce religijnym, prosił o to z całego serca. Już nazajutrz po zaproponowaniu mu tegoż, zaprowadzono go do kościoła.
Nabożeństwo w bastylji odbywało się
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/566
Wygląd
Ta strona została przepisana.