Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/545

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

że, Gaston począł się ubierać, ile że w pokoju wcale nie było ciepło.
Zaledwie ukończył swoją tualetę, gdy w kominie zwolna rozjaśniać się poczęło. Dzwonek opuścił się znowu, ale w téj chwili przemieniony w latarnkę.
Ta przemiana stała się w bardzo prosty sposób: odwrócono dzwonek tak, że się z niego zrobiła fiola, w którą wlano oleju, a w olej włożono i zapalono knotek.
Nienawykły jeszcze do życia w więzieniu i wynalazków, jakie się tam rodzą, Gaston podziwiał środek, uważając go jako bardzo dowcipny, że na chwilę zapomniał o książce i słojku z konfiturami.
— Chciéj mi pan powiedziéć, zapytał sąsiada, zkąd pan wziąłeś te wszystkie przedmioty do zfabrykowania sobie lampki?
— Nic prostszego: zażądałem dzwonka, by nim zadzwonić, gdy będę czego potrzebował i dano mi go! Potém oszczędzałem oliwy przy śniadaniach i objadach, dopóki sobie całéj nie napełniłem butelki. Knoty porobiłem z nitek wyskubanych