Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/521

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

moją będzie rzeczą przedsięwziąć wszelkie środki, by sobie na dłużéj towarzystwo pańskie zapewnić.
— Daję panu moje słowo, odrzekł Gaston, ale tylko w takich granicach, jak to sam wyrzekłeś.
— To dobrze, chciej pan wejść, jesteś oczekiwany.
I gubernator wprowadził go do pokoju bardzo dobrze u meblowanego, chociaż w guście za Ludwika XIV, a moda ta poczęła już zadawnieniu ulegać. Gastona odurzyło zebranie liczne i woniejące różnemi pachnidłami, jakie tam zastał.
— Mam honor przedstawić państwu p. kawalera de Chaulay, ozwał się gubernator.
A potém wymienił nazwiska obecnych:
— Książe de Richelieu. Hrabia de Laval. P. kawaler Dumesnil. P. de Malezieux.
— Ah! zawołał Gaston z uśmiechem, wszyscy konspiratorowie rokoszu Cellamary.
— Prócz księcia i księżnéj du Maine, i samegoż księcia de Cellamare, odpowie, dział opat Brignant, kłaniając się z kolei: