Ta strona została przepisana.
żono kozły, napełniono kubki wodą, a Gston ani drgnął.
D’Argenson rozmyślał.
Po dziesięciu dopiero minutach, które zdawały się być wiekiem Gastonowi, wymówił d’Argenson gniewnie:
— Puszczajcie pana i odprowadźcie go do bastylji.