Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/495

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

wi nam, że wkrótce wszystko się skończy: i może w téj chwili wymierzył już cios, który Francją od rejenta uwolnił. Cóżby o nas mówiono, gdybyśmy uciekali w téj chwili, gdy Gaston działał? Zły przykład nasz, popsułby całą sprawę: zważajcie, moi panowie, że wam już nie rozkazuję jako przewodzca, lecz radzę jako prawy obywatel; nie potrzebujecie więc być posłusznymi, bo was od przysięgi waszéj uwalniam, ale jabym nie uciekał, będąc na waszém miejscu. Daliśmy przykład poświęcenia się, a najgorsze coby nas spotkać mogło, jest to: iżbyśmy jeszcze dali i przykład męczeństwa; lecz rzeczy nie dojdą do tego stopnia, jak mniemam. Gdy nas uwiężą, parlament bretoński sądzić nas będzie. A któż w nim zasiada? przyjaciele i wspólnicy nasi. Jesteśmy bezpieczniejsi w więzieniu, od którego oni mają klucze, aniżeli na jakim statku, od lada wiatru zależnym. Zresztą, nim parlament się zbierze, cała Bretanija powstanie, osądzą nas, lecz zarazem i uwolnią, a wolni będziemy zwycięzcami.