Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/489

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

nie wsiadaj nigdy na żaden statek, a możesz być pewnym lat Matuzalowych.
Rozmowa byłaby się całkiem w żartobliwą przemieniła, pomimo grożących im okoliczności, gdyby i Pontcalec był chociaż w połowie tak do niéj usposobionym, jak przyjaciele jego; lecz miał czarownicę ciągle przed oczyma, gdy odsłoniła kaptur i głosem grobowym przepowiadała mu jego przyszłość. Nadto nadeszło i kilku szlachty, należących także do spisku, wejściem tajemném i w różnych przebraniach, którym tutaj miejsce schadzki naznaczono.
Nie mieli wszakżeż powodu obawiania się policji na prowincji, bo policja w Nantes nie była tak uorganizowaną, chociaż Nantes do większych miast we Francji należało, aby niepokoiła tak wielce konspiratorów, znających miejscowość, mających powagę imienia i znaczenie towarzyskie za sobą. Potrzeba więc było, ażeby dyrektor policji paryzkiéj, rejent albo Dubois, wysłali szpiegów szczególnych, którzy znowu, dla braku świadomości miejscowéj, różności