w téj chwili poprzestaje na tém, że tobie poleca, byś oznajmił panu Riom rozkaz, ażeby natychmiast do Cognac powrócił, a księżnę Berry zawiadomił, że jéj zakazuję na zawsze wstęp do palais-royal.
Po tych słowach rejent wyszedł, dając znak opatowi Dubois, by się za nim udał.
Pan de Mouchy na ten widok pozostał wraz z wielkim brzuchem swoim, jak w ziemię wryty.
— Do palais-royal! zawołał książę wskakując do karety.
— Do palais-royal? powtórzył Dubois żywo. Nie, panie, wasza królewska mość zapominasz o naszym układzie. Towarzyszyłem jaśnie oświeconemu panu pod warunkiem, byś wasza królewska mość i mnie następnie towarzyszyć raczył. Panie woźnico! na przedmieście śgo Antoniego.
— Jedz do djabła, jam nie głodny.
— Dobrze. Książe jeść nie potrzebujesz.
— I cóż będę robił, nie jedząc i nie bawiąc się?
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/47
Wygląd
Ta strona została przepisana.