żu i krew hiszpańską, wszystko przesłał do Bretanii, ażeby ich tam ze skutkiem użyto. Ale to obecnie już było zapóżno, Nie wierzył temu a ajenci jego go łudzili. Pantcalec wyobrażał sobie, że rozpocząć wojnę, było rzeczą zupełnie możebną, lecz wówczas Francja wypowiedziałaby wojnę Hiszpanii. Wyobrażał sobie także, że zabić rejenta było rzeczą również możebną, ale nie Chaulay, tylko on sam powinien był wvkonać to, czegoby i najpierwszy wróg Francji w owym czasie nic był uskutecznić doradzał.
Liczył na przybycie hiszpańskiego statku, z ładunkiem broni i pieniędzy; lecz statek ten nie przybył. Czekał na wiadomość od Chaulaya, a to był la Jonquière, który do niego pisał, a jeszcze jaki la Jonquière!...
Jednego wieczoru zebrał się Pantcalec wraz z przyjaciółmi w małéj izdebce, w Nantes, niedaleko starego zamku. Byli smutni, zwątpiali, gdy im Ducouëdic oznajmił, że odebrał karteczkę, w któréj mu radzono, by co rychléj uciekał.
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/462
Wygląd
Ta strona została przepisana.