Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/461

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

jencją, wołali głośno: «Precz z podatkami! precz z Montorau.» i krzyk ten zagłuszał ich antypatryotycznę mowy i działania. Jednakżeż rejent, mogący uchodzić za jednego z najzręczniejszych polityków swojego czasu, odgadł podstęp, nie dostrzegłszy go jeszcze. Domyślał się, że za tą zasłoną, wcale inne ukrywa się widmo, odwołał więc pana de Montorau, by się w domniemaniach swoich utwierdzić. Spiskowi tém podejściem zostali odkryci, bo dywszystko było zadowoloném, oni jedni na poprzedniém zatrzymali się stanowisku.
Wtedy Pontcalec wraz z przyjaciółmi swoimi, ułożył wiadomy nam projekt; użyli środków gwałtownych, by dojść do celu, do którego teraz na innéj drodze dojść nie mogli. Powstanie dzisiaj już nie miało téj przyczyny co dawniéj, ale z pod ciepłego jeszcze popiołu, można było wydobyć iskierkę, któraby nowy rozetliła pożar.
Hiszpanija czuwała. Alberoni, pobity przez Dubois w głośnéj sprawie Cellamarego, pragnął odwetu, i wszelkie skarby zgromadzone na korzyść związku w Pary-