Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/435

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

stwo, że jest nieszczęśliwy, czuję, że jego życie jest życiem mojém.
— Ale może sobie tę miłość swoję dla niego wyobrażasz większą, aniżeli jest w istocie, mówił rejent, by się przekonać o wielkości jéj uczuć. Tę miłość potrafi wyleczyć nieobecność jego.
— Moja miłość przetrwa wszystko! W osamotnieniu, w którem mnie moi rodzice zostawili, miłość ta była moją, nadzieją. jedyną, mojém szczęściem, całém życiem mojém. O, mój panie! na miłość Boską, jeżeli masz jaką nad nim władzę, i masz ją niezawodnie, bo ci powierzył tajemnicę, którą przedemną ukrywał, to go skłoń, by się zrzekł zamiarów swoich, i powiedz mu to, czegom ja nie śmiała mu powiedzieć, że go kocham nad wszelki wyraz! Powiedz mu, że z nim los każdy podzielę: gdy zostanie wygnańcem, i ja będę wygnanką; z więźniem zamieszkam więzienie; umrze, to i ja umrę. Powiedz mu to wszystko, panie, i dodaj... dodaj, żeś po łzach moich i rozpaczy widział, że prawdę mówię.