— To wszystko, co mnie od dni kilku spotkało, jest tak dziwne, że nie wiem czego się mam lękać i komu zaufać. Gdyby Gaston był tutaj...
— Rozumiem, że gdyby panią do tego upoważnił, powiedziałabyś mi wszystko.
Ale gdy panią przekonam, że mniej więcéj znam całe położenie twoje?
— Pan?
— Tak jest, ja! Pani się nazywasz Helena de Chaverny i byłaś wychowana w klasztorze Augustjanek pomiędzy Nantes a Clisson. Dnia jednego wezwał cię twój tajemniczy protektor, byś opuściła klasztor, i opuściłaś go w towarzystwie jednéj z sióstr, która za to dostała sto luidorów. W Rambouillet czekała na panią, kobiéta nazwiskiem Desroches. Taż ciebie uwiadomiła o wizycie ojca twojego. I tegoż samego wieczora, nie odwiedziłże panią ktoś co cię kocha i którego mniemałaś, że nawzajem kochasz?
— Tak panie, to wszystko jest prawdą, odpowiedziała Helena zdziwiona, że ktoś
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/425
Wygląd
Ta strona została przepisana.