Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/414

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

— Więc i to już wiesz?
— A jaki dom jeszcze! zupełnie tak dziewiczy jak pan Noce sam. Jest to czyn bardzo rozsądny i przezorny. Potrzeba ochronić to dziecię przed zatrutym wyziewem świata; oddalić od niéj wszystko, cokolwiekby na jéj niewinność niekorzystnie wpłynąć mogło. Dla tego téż umieszczono ją w takim apartamencie, gdzie widzi tylko same Ledy, Erygony, Danae i t. p. Jest to prawdziwy przybytek cnoty i niewinności.
— A ów hultaj Nocé zarzekł mi się, że tam wszystko jest w rodzaju Mignarda.
— Czy jaśnie oświecony pan nie znasz tego domku?
— Ej, czyż to ja się patrzyłem na te bazgraniny bezecne.
— Aha! boś wasza królewska mość ślepy, to prawda.
— Dubois!
— Co się tycze sprzętów, to córka jaśnie oświeconego pana będzie tylko miała gotowalnie zagraniczne, jakieś kanapki dziwaczne i magiczne. A książki,