dziczy w sercu mojém tę całą przychylność, jaką mimowolnie dla pana poczułem.
— A teraz, jaśnie oświecony panie, jeszcze jedno słowo.
— Mów pan, bo ciebie z wielkiém współczuciem słucham.
— Ta młoda dziewczyna nic nie wie o moim zamiarze, nie zna powodów bytności mojéj w Paryżu, nie przewiduje katastrofy, jaka nam grozi, bo nie miałem dość siły, by jéj to wszystko powiedzieć. Chciéj ją jaśnie oświecony pan o tém uwiadomić, przygotuj ją do tego wielkiego wypadku. Co do mnie, zobaczę ją tylko jeszcze wtedy, gdy ślub z nią wezmę. Widząc ją w chwili, gdy nieszczęsny mam wykonać zamiar, ręka drżałaby moja, a ona zadrzeć niepowinna.
— Na moją wiarę i słowo szlacheckie przysięgam, wyrzekł rejent nad wszelki wyraz wzruszony; przysięgam, że ta młoda dziewczyna nie tylko świętą mi będzie, ale zrobię dla niéj wszystko, czego żądasz. Ona odziedziczy tę całą przychylność jaką pomimowolnie dla ciebie uczułem.
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/408
Wygląd
Ta strona została przepisana.