Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/404

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

— Namyślił się więc znowu, jak gdyby jeszcze nic nie był postanowił i na czasie chciał zyskać, i po chwili przemówił:
— Więc mogę być pewnym, że pan będziesz niewzruszonym?
Gaston zdawał się być zdziwionym, że książę o to jeszcze pytać może. To uczucie było widoczném w spojrzeniu jego i rejent je zrozumiał.
— Tak, widzę to, mówił, widzę żeś pan zdecydowany.
— Jak najzupełniéj, czekam tylko na ostateczne instrukcje waszéj ekscellencji.
— Jakto! moje ostateczne instrukcje?
— Bezwątpienia. Wasza ekscelencja nie zobowiązałeś się dotąd niczém względem mnie, gdy tymczasem ja duszą i ciałem do jaśnie oświeconego pana należę.
Książe powstał.
— Otóż tedy, wyrzekł, skoro to widzenie się nasze dzisiejsze ma koniecznie być stanowczém, wyjdziesz pan odemnie temi tutaj drzwiami, i przejdziesz przez ogród, w powozie czeka na pana mój se-