był mógł jéj ukochanego księcia du Maine zaplątać w ową sprawę bretońską! Ale to było niepodobna, daję na to słowo honoru. Biedak już na wpół zwarjował ze strachu, tak że do każdego, którego spotka. mówi: «A czy wiesz? zachciało im się knuć spisek przeciwko królowi, rządowi prawemu i rejentowi. To jest hańbą dla Francji!... O! gdyby świat cały tak myślał, jak ja!»
— Nie byłoby żadnych konspiracyj, rozumie się! wyrzekł rejent.
— Wyparł się żony swojéj, dodał Dubois, śmiejąc się.
— A ona zaparła się swojego męża, odpowiedział rejent, śmiejąc się także.
— Nie radziłbym, ażeby ich razem umieszczono, pobiliby się.
— To téż jedno umieściłem w Doulens a drugie w Dijon.
— A ztamtąd kąsają się listownie.
— Wypuśćmy ich, Dubois.
— Tak, ażeby się dobili. O, jak widać, to wasza królewska mość zaprzysiągłeś zatratę krwi Ludwika XIV.
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/395
Wygląd
Ta strona została przepisana.