Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/394

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

a Humbert twierdzi, że bardzo jest zdrowo śmiać się, chociażby tylko raz na dzień.
— Co się dotyczę pani de Maintenon, musisz jaśnie oświecony pan wiedzieć, że jest bardzo chorą i pewnie już dwóch tygodni nie pożyje.
— Ba!
— Od chwili uwięzienia pani du Maine i jéj małżonka, pani de Maintenon twierdzi, że król Ludwik XIV niezawodnie już umarł, i płacząc zamyśla pójść za nim.
— Co ciebie bynajmniéj nie obchodzi, nic dobrego, nieprawdaż?
— Dalibóg, że ją z całéj duszy nienawidzę, przyznaję się do tego: boć to jéj wina, że król nieboszczyk spojrzał się na mnie tak wielkiemi oczyma, gdym od niego kardynalskiego zażądał kapelusza, z powodu zaślubin waszéj królewskiéj mości, co przecież tak łatwą nie było rzeczą, jak jaśnie oświeconemu panu wiadomo. I gdyby nie wasza królewska mość byłeś skłonił króla do wynadgrodzenia im krzywdy, jaką mi wyrządził, byłaby na zawsze karjerę moję zniszczyła. Oj! gdybym tylko