Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/363

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

niec, dodał z uśmiechem, wszakżeż mam prawo ułaskawienia!
I zaspokojony wewnętrznie tą prerogatywą królewską, którą w imieniu Ludwika XV wykonywał, szybko rozkaz podpisał, zadzwonił na pokojowca i udał się, by tualety swojéj dokończył.
W dziesięć minut późniéj, drzwi zcicha się otworzyły i Dubois wsunął znowu swoją kunią głowę, zwolna i ostrożnie. Przekonawszy się, że pokój jest próżny, zbliżył się do stolika przy którym książę był siedział; nagłym rzutem oka dostrzegł, że rejent podpisał rozkaz, i z uśmiechem tryumfującym złożył papier w czworo, schował go do kieszeni i wyszedł z wyrazem zupełnego zadowolenia.