Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/359

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

królewskiéj mości, nie byłaby śmiercią, zwyczajnego człowieka, lecz runąłby filar, podpierający Europę, w niweczby się obróciły nasze prace, z ostatnich lat czterech, i wszystkoby w około zniszczało. Spojrzyj jaśnie oświecony pan na Anglją: otóż i kawaler de Saint-George występuje znowu w szalonéj postaci pretendenta. A Hollandja! czyliż nie pójdzie na pastwę Szwecji, Pruss i Rossyi? Austryi dwugłowny orzeł pociąga ku sobie Wenecją i Medjolan, by sobie wynagrodzić za stratę Hiszpanii. Spojrzyj teraz wasza królewska mość na Francją, a Francya już nie jest Francją, tylko wazalką Filipa V. Nakoniec, spojrzyj jaśnie oświecony pan na Ludwika XV, owego ostatniego potomka, czyli raczéj na ostatni szczątek największego państwa, jakie kiedykolwiek świat oświecało; na owe dziecię, któreśmy gorliwością czuwania nad niém, uchronili, by nie podzielało losu ojca swojego, matki i stryjów, by je zachować dla tronu przodków swoich. To dziecię padłoby znowu w ręce tych, których prawo cudzołożne powołuje na następców jego.