Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

ten tron nieszczęsny o trzech stopniach, na którym posła weneckiego przyjmowała, a nakoniec i to niesłychane wymaganie baldachim! w teatrze, ile że już i gwardyą przyboczną, miała.
Ale nie z powodu to tego ogólnego na nią oburzenia, pogniewał się książę orleański na córkę: dręczyła go przewaga, jaką Riom miał nad nią.
Riom był wychowańcem Lauzun’a, który z rana strzaskał rękę księżnéj Monaco korkiem tego samego buta, który mu wieczorem córka Gastona orleańskiego z nogi ściągnąć musiała. I tenże Lauzun, względnie co do księżniczek krwi, straszne mu był dał nauki, których się Riom uważnie trzymał: „córy Francyi“ — mawiał Lauzun — »zwyczajne, by im zawsze kijem nad głową grozić». Pełen ufności w doświadczenie swojego dziadka, Riom idąc wskazaną przez niego drogą, zdołał tak ujarżmić księżną Berry, że nie odważyła się już dać balu bez jego zezwolenia, że nie była na operze, gdy tego nie chciał,