Ta strona została przepisana.
V.
ARTYSTA I POLITYK.
— Ah! to ty, Dubois? wymówił rejent, spostrzegając ministra swojego.
— Tak jest, jaśnie oświecony panie, odpowiedział Dubois, wydobywając papiery z pugilaresu. I cóż tam, Bretończykowie nasi, czy zawsze chwaty?
— Cóż to są za papiery? zapytał rejent, który pomimo rozmowy swojéj z Gastonem a raczéj może właśnie z powodu téjże, pewną miał dla niego sympatją.