Ta strona została przepisana.
pować a mróz coraz bardziéj dokuczał, nie pozostało mu przeto nic więcéj do czynienia, jak powrócić do hotelu i cieszyć się myślą, że tam może list zastanie.
Gdy przechodził przez ogród Tuiljerjów godzina ósma wybiła. W téjże saméj chwili wszedł Dubois do sypialni rejenta; z miną tryumfującą i trzymając pugilares pod pachą.