Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/333

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

Rejent pomyślał chwilką.
— Bardzo dobrze, ale ja w tym tutaj domu nie mieszkam. Pan pojmujesz? I teraz, gdy nam wojna zagraża, mało kogo u siebie przyjmuję. Stanowisko moje we Francyi, jest przeto bardzo delikatném i tymczasowém tylko. Cellamare siedzi w więzieniu w Blois. Jestem tylko jakoby konsulem, biorącym pod swoją opiekę współkrajowców, albo téż mogącym za zakładnika posłużyć. Dla tego muszę być bardzo ostrożnym.
Rejent kłamał, i kłamiąc przymusowo, spieszył się, by jak najprędzéj wyrazić to, co miał powiedzieć.
— Pisz pan więc do mnie poste restante, pod adresem: Do pana André. Wymienisz godzinę, w któréj mnie widzieć zechcesz, a nie omieszkam tu przybyć.
— Przez pocztę mam pisać?
— Tak jest: będzie to tylko trzechgodzinna zwłoka. Polecę człowiekowi pewnemu, by czekał na twój list i zaraz mi go przyniósł. We trzy godziny późniéj, przybędziesz tutaj i rzecz skończona.