Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/331

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

— Na mojém miejscu?...
— Wyrzekłbym się tego przedsięwzięcia.
— O, cóżbym nie dał, gdybym się od niego mógł był uchronić! Od owéj chwili wielkie w życiu mojém zaszły zmiany. Ale, co przedsięwziąłem, tego i dokonać muszę.
— Nawet i wtedy, gdy panu pomocy mojej odmówię?
— Komitet bretoński i ten wypadek przewidział, odpowiedział Gaston z uśmiechem.
— I postanowił...
— Że się bez tej pomocy obejdzie.
— Więc pana przedsięwzięcie...
— Jest nieodwołalném, jaśnie oświecony panie.
— Powiedziałem to, com miał panu powiedzieć, a teraz, gdy tego chcesz koniecznie; staraj się wykonać przedsięwzięty zamiar.
— Jaśnie oświecony pan chcesz już odejść.
— Czyliż mi jeszcze masz co do powiedzenia?