grodzenie. Dlatego téż kupujący wieczorem, bardzo niezadowoleni z szynku wychodzili.
Ubrawszy się, Gaston chciał bliżéj jeszcze rozpoznać charakter kapitana la Jonquière, i począł przeglądać bibliotekę jego, która się na trzy dzieliła rodzaje: na książki arytmetyczne, teoretyczne i treści sprośnéj. Pomiędzy temi: Le parfait serpent-major, w dziwnéj jakiejś oprawie, zdawał się być najwięcéj czytanym; znajdowały się tam także pamiętniki kapitana i spis wydatków w wielkim utrzymywany porządku, tak jak przystoi na fujrera pułkowego. Tyle tych błahych rzeczy zdziwiło Gastona, ale mniemał, że one tylko są maską, po za którą ukrywa się spiskowy.
Gdy Gaston tak sumiennie przeglądał ten zbiór, Tapin wprowadził do niego jakiegoś człowieka, którego zaraz sam-na-sam z nim zostawił. Po wyjściu Tapina przystąpił tenże do Gastona, mówiąc, że jest przysłanym od kapitana la Jonquière, który sam przybyć nie mógł. Gaston zażądał dowodu téj jego missyi, i nieznajomy oddał mu list, zawarty w tych samych wyrazach i tegoż
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/309
Wygląd
Ta strona została przepisana.