Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/303

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

wcześniéj jak panna Helena. Przyjechał drogą z Bretonii, a więc tą samą, co i ona. Jedzie pod nazwiskiem p. de Livry.“
— Oho! zawołał rejent, to już na większe niebezpieczeństwo zakrawa. To jak gdyby był plan naprzód ułożony. Dalibóg, że Dubois by mnie wyśmiał, gdybym mu o tém mówił. Jakżeżby nicował moje rozprawy o czystości młodych dziewcząt, wychowanych daleko od Wersalu i Paryża. Ale mam nadzieję, że wbrew policyi swojéj, hultaj o tém się nie dowie.
— Hola! paziu!
Wszedł paź, który był list przyniósł.
Książe naprędce słów kilka napisał.
— Gdzie jest ten posłaniec z Rambouillet zapytał.
— Czeka na odpowiedź jaśnie oświeconego pana.
— Dobrze, oddaj mu ten list i niechaj natychmiast wraca.
W chwili potém kurjer w szybkim pędzie wyjechał z dziedzińca.
Tymczasem Dubois, przygotowując widzenie się Gustawa z fałszywym księciem d’Oli-