Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/301

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

panny Heleny, krótko przed przybyciem Waszéj Królewskiéj Mości, a dzisiaj rano zjawił się w pawilonie: chciałem go wyprosić, ale panna Helena rozkazała mi tak stanowczo, być posłuszną i oddalić się, żem po jéj ognistém spojrzeniu, po jéj skinieniu królewskiém, łatwo poznała, (Jaśnie Oświecony Pan wybaczyć raczysz), żem w niéj poznała ród do rozkazywania nawykły.
— O tak, wymówił rejent uśmiechnąwszy się pomimowoli, jest ona prawdziwą córką moją.
A potém dodał:
— Któż to być może, ten młody człowiek? Jakiś elegancik; który ją widział w rozmównicy klasztoru. Gdyby mi przynajmniéj jego nazwisko była wymieniła, ta błaźnica Desroches.
I czytał dalej:
„Zdaje mi się, Jaśnie Oświecony Panie, że ten młody człowiek i panna Helena już od dawna się znają. Bo chcąc usłużyć Waszéj Królewskiéj Mości, pozwoliłam sobie podsłuchać ich, i w chwili gdy nieco głos