czyn taki jest niegodnym, jaśnie oświecony panie.
Pojmuję to wszystko zupełnie. Co innego, gdyby chodziło o uwiedzenie téj małéj mosiężniczki niedaleko Pont Neuf, albo téj ładnéj wdowy przy ulicy ś. Augustyna, to przecież warto byłoby trudu.
— Ależ pochwycił rejent, gdybym, jak zwykle, zgodził się na to czego żądasz, cóż z tego daléj wyniknie?
— Z tego wyniknie, że się wasza królewska mość przekonasz, iż uwidzeń nie mam sam, i zezwolisz czuwać nad sobą, gdy tego sam czynić nie chcesz.
— Ale gdy się pokaże, że rzecz ta niewarta takiego zachodu, będęż raz na zawsze uwolnionym od napastować twoich?
— Daję w zastaw mój honor!
— Opacie, jeżeli ci to za jedno, to wołałbym inne zaklęcie się.
— O, wasza królewska mość jesteś aż nadto wybrednym: zarzeka się na to, na co się zarzekać można.
— Temu hultajowi wszystko się wiedzie.
— Wasza królewska mość zezwalasz?
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/298
Wygląd
Ta strona została przepisana.