Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/228

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

radość lak czystą, a może i szlachetne przywiązanie twojego ojca, podejrzeniem mojém niewczesném może. Ale w imię Boga, Heleno, nie chciéj lekceważyć obawy mojéj, pochodzącéj z doświadczenia własnego i miłości dla ciebie. Nie byłoby to po raz pierwszy, że występna namiętność chce korzystać z łatwowiernéj niewinności. Twoje zaś dowodzenie jest mylném, bo to byłoby wielką niezręcznością, jakiéj owi niecni uwodziciele nigdy nie popełniają, okazując ci zaraz swoję miłość występną.... Lecz zatrzeć powoli cnotę w twojém sercu, złudzić cię blaskiem nieznanego zbytku, przyzwyczaić zwolna zmysły twoje do nowych, pokonać sztuką wymowy, o, zwycięztwo takie daleko jest słodszém, aniżeli to, które skutkiem przemocy nastąpi. O, droga Heleno, posłuchaj przestróg moich, miłość moja niechaj przemówi do ciebie, moja miłość tak pokorna i czysta, zdolna do każdego poświęcenia za najlżejszém skinieniem ojca, który prawdziwym byłby ojcem dla ciebie.
Helena schyliła głowę i milczała.