dziesiątą. Zatrzymał się tylko na przedmieściu, gdzie wasza królewska mość wysiadłeś. Przyprowadzono konia, który tam czekał na jaśnie oświeconego pana, i gdy Lafare zajechał powozem przed hotel pod Tygrysem królewskim, jaśnie oświecony pan przybyłeś za nim konno, przybrany w kostjum giermka.
— Ale tutaj sen twój zaczyna się gmatwać, nieprawdaż?
— Nie, jaśnie oświecony panie, nie bardzo.
— Więc gadajże daléj.
— Otóż, gdy ów błazen Lafare udawał że zajada niesmaczną kolacją, przyjmując tytuł jaśnie wielmożnego pana, którym go raczono, wasza królewska mość oddałeś konia swojego paziów i udałeś się pieszo do małego pawilonu.
— Prawdziwy z ciebie szatan! Ale gdzieżeś ty był? gdzieżeś się ukrywał?
— Nie opuściłem palais royal, gdziem spał jak zabity, dowodem tego, że jaśnie oświeconemu panu opowiadam mój sen.
— I cóż było w tym pawilonie?
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/213
Wygląd
Ta strona została przepisana.