— Panie, odpowiedziała ksieni poważnie, zawiodłeś się, jeżliś przybył szukać tutaj rozrywek i zabaw.
— Tak, widzę to, przemówił rejent, spojrzawszy na widma, które córkę, jego otaczały, widzę że wczoraj obchodziliście tutaj ostatni wtorek i żeście go dzisiaj pochowali.
— Czy po to tu przybyłeś, panie, ażeby mnie wziąść na indagacyą? W każdym razie, to co tu widzisz, zgadza się zapewne najzupełniéj z oskarżeniami, które na mnie do waszej królewskiéj mości zaniesiono.
— Przybyłem tutaj, odpowiedział rejent, zaczynając niecierpliwić się na myśl, że go oszukać chciano, przybyłem tutaj, moja pani, by ci powiedzieć, że rodzaj życia, jaki prowadzisz, wcale mi się niepodoba. Twoje wczorajsze sprawy nie przystoją zakonnicy, a dzisiejsza surowość niestosowna dla księżniczki krwi. Wybieraj raz na zawsze, albo być ksienią albo też waszą królewską mością. Poczynają bardzo źle o tobie mówić w świecie, a ja mam dosyć własnych nieprzyjacioł, nie
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/21
Wygląd
Ta strona została przepisana.