niejszym interesem w świecie, czyli to dotyczącym się Francyi, króla, albo wreszcie i samego rejenta. To zamknięcie trwało aż do rana.
Dubois rzadko uczestniczył tym biesiadom, z powodu swojego słabego zdrowia; a nieprzyjaciele jego korzystali z nich, i cięli go jak mogli najlepiéj. Rejent śmiał się do rozpuku z tych razów, wymierzonych jego ministrowi, i zarówno z drugimi, to dziobnął, to drapnął, to ugryzł odarty ze wszystkiego szkielet swojego eks-guwernera. Dubois dobrze o tém wiedział, że przy owych wieczorach najczęściéj się kosztem jego bawiono, ale wiedział i o tém, że rejent nazajutrz już i słówka jednego z tego nie pamiętał co posłyszał w nocy, i by najmniéj go te napaści, by zniszczyć władzę jego, nie trwożyły.
A rejent, czując się z dniem każdym więcéj ociężałym, wiedział także, że może polegać na przezorności Dubois: bo Dubois czuwał, gdy rejent spał, wieczerzał albo jeździł; Dubois, niemogący się niby
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/208
Wygląd
Ta strona została przepisana.