Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/15

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

pokój przechodziła, czyż nie uprzedzono wielebnej ksieni o mojém przybyciu? Chciałbym wiedzieć czy mam pójść do niéj, czyli tutaj na nią zaczekać?
— Wielebna matka idzie, jaśnie oświecony panie, odpowiedziała z poszanowaniem siostra, pokłoniwszy się nisko.
— To prawdziwe szczęście! — poszepnął rejent, który wreszcie począł uważać, że szanowna ksieni go nieco lekce waży i jako córka i jako poddana.
— Dalej-że jaśnie oświeceny panie, przypomnij sobie książę owę sławną parabolę o Chrystusie, wypędzającym kupczących z świątyni. Znasz ją wasza królewska mość, znałeś ją i musisz ją sobie przypominać; nauczyłem ją jaśnie oświeconego pana, gdym był jego preceptorem, wraz z wielu innemi jeszcze rzeczami. Wypądź wasza królewska mość troszkę tych muzykusów, fizyków, komedjantów i anatomistów. Tylko trzech z każdéj professyi, a na słowo moje, że będziemy mieli ładną eskortę, wracając.
— Bądź spokojny, czuję się właśnie natchnionym do kazania.