Ta strona została przepisana.
już według wszelkiego podobieństwa, o mil kilkanaście na drodze do Paryża.
— Wróćże jeszcze, byśmy cię uścisnęli i pożegnali. Powróć na chwilkę do nas Gastonie!
— Z największą chęcią.
I kawaler wrócił do brzegu, gdzie go kolejno wszyscy uścisnęli, a potém zaczekali jeszcze, dopóki Gaston nie odbędzie swojéj niebezpiecznéj przeprawy, by mu na wypadek potrzeby, natychmiast z pomocą pospieszyć.