Przejdź do zawartości

Strona:PL É Gaboriau Niewolnicy paryscy.djvu/545

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

że nie burzy się rojeń takich, jak te, które miał książę Champdoce.
— Mój ojciec jest szalony!... powtarzał, szalony!
Wszystko, co słyszał niedawno, wydawało mu się potwornem i bez sensu.
Zdecydowany był, przynajmniej w tej chwili, wyzwolić się, bądź co bądź, z tej nieznośnej tyranji; ale jak? co począć?
Niestety zli doradzcy znajdują się tak łatwo! Zaraz nazajutrz Norbert wyszukał jednego z nich w Bivron. Był to niejaki Daumau, nieprzyjaciel księcia Champdoce.