Przejdź do zawartości

Strona:PL É Gaboriau Gdzie winowajca.djvu/248

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.

— Już go mam. Widziało go kilka osób; dwaj urzędnicy od kolei żelaznej i osoba trzecia, której zeznania będą rozstrzygające, bo z nią rozmawiał. Palił cygaro.
Pan Daburon wpadł w taki gniew, że niezwłocznie pojechał do Bougival, aby przywieść do Paryża Tabareta, który bezprawnie mieszał się w zakres jego działania. Ale podróż była bezskuteczną. Tabaret, koń i owych dwunastu ludzi — wszystko znikło...

Wróciwszy do siebie zmęczony i w najgorszym humorze sędzia śledczy zastał na biurku depeszę od naczelnika policji; w krótkich słowach wiele w sobie mieściła:

Rouen Niedziela.
Znalazłem człowieka. Dziś wieczór jedziemy do Paryża. Świadectwo ważne.
Gevrol.