Pan Daburon podał mu krzesło; usiadł.
— Czuję się tak słabym, — rzekł, że nie mógłbym ustać na nogach.
On się tłumaczył, on, przed małym urzędnikiem! Ale już minęły te czasy, kiedy szlachta uważała się wszechwładną panią sprawiedliwości. Każdy dziś szanuje prawo i nikt nie śmie mu urągać, chociażby jego przedstawicielem i obrońcą był najmizerniejszy sędzia śledczy.
— Może pan hrabia, — rzekł sędzia, — jest teraz zanadto cierpiący, by mi mógł dać kilka wyjaśnień, których potrzebuję.
— Czuje się lepiej, — odpowiedział pan de Commarin, — dziękuję panu... Czuję się o tyle dobrze, o ile to w mocy człowieka, który doznał strasznego ciosu. Dowiedziawszy się, jaką zbrodnię zarzucają mojemu synowi i że go uwięziono, byłem spiorunowany. Mniemałem że jestem mocny, a tymczasem runąłem w proch. Służba myślała, żem umarł. Dla czego śmierć nie przyszła! Lekarz mówi, że silna konstytucja mojego ciała, zachowała mię przy życiu lecz zdaje mi się, że Bóg chce, ażebym żył i wychylił aż do dna kielich poniżenia!
Przerwał; potok łez cisnął mu się do ócz i dławił go w gardle. Sędzia śledczy stał przy biurku nieruchomo jak posąg.
Po kilku sekundach wypoczynku, hrabia uczuł ulgę, bo mówił dalej temi słowy:
— Nieszczęsny starcze! Czy nie powinieneś się był tego spodziewać? Albo to prędzej lub później wszystko się nie odkryje? Ukarano mię w tem, czem zgrzeszyłem, w mojej dumie. Uważałem się za silniejszego, niż piorun i sprowadziłem burzę na mój dom. Albert mordercą! Wice-hrabia de Commarin przed trybunałem! Ach! panie, ukarz mię najsrożej, bo to ja sam przygotowałem tę zbrodnię. Ze mną ginie piętnaście wieków najczystszej sławy! Ja zhańbiłem moje wielkie i święte imię...
Przed godziną, pan Daburon uważał postępowanie hrabiego de Commarin za nikczemne, to też przyrzekł sobie, nie szczędzić mu hańby. Był pewny, że zobaczy dumnego magnata i dla tego przysięgał, że go powali swojem szyderstwem. Kto wie, czy plebeusz, traktowany niegdyś z góry przez margrabinę d’Arlange, nie zachował w sercu kilka ziarn niechęci dla arystokracji. Już
Strona:PL É Gaboriau Gdzie winowajca.djvu/178
Wygląd
Ta strona została skorygowana.