Strona:PL-Denis Diderot-Kubuś Fatalista i jego Pan.djvu/317

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Tkwij! łatwo ci mówić.
— Przynajmniej do chwili, w której się dowiem historji plastra pana Desglands.
PAN. — Ha! mścisz się, zdrajco.
KUBUŚ. — A gdyby nawet, panie? skoro pan mi przerywał historję moich amorów tysiącem pytań, fantazyj, bez najmniejszego szemrania z mej strony, czy nie wolno mi błagać pana, abyś przerwał swoją, by mnie pouczyć o historji plastra zacnego Desglands? Człowiek, któremu tyle zawdzięczam, który wydobył mnie ze szponów chirurga, w chwili gdy, będąc zupełnie odarty z pieniędzy, nie wiedziałem co z sobą począć! W jego domu zawarłem znajomość z Dyzią; Dyzią, bez której nie byłbym panu powiedział ani słowa o całej tej podróży? Mój panie, drogi panie, historja plastra p. Desglands! Może pan być tak zwięzły jak się panu podoba; tymczasem, senność która mnie dławi i której nie mogę poskromić, rozprósz ysię i będziesz pan mógł rachować na całą mą uwagę.

PAN, powiada, wzruszając ramionami. — Była w sąsiedztwie Desglands’a urocza wdowa, która miała wiele przymiotów wspólnych ze słynną kurtyzaną ubiegłego wieku[1]. Stateczna rozumem, rozwiązła temperamentem, żałująca nazajutrz głupstwa popełnionego wczoraj, spędziła całe życie przechodząc od rozkoszy do wyrzutów i od wyrzutów do rozkoszy, przyczem nigdy nie udało się wyrzutom zdławić chętki do używania. Widywałem ją w jej ostatnich chwilach; powiadała, iż wreszcie wymyka się swoim dwóm wielkim nieprzyjaciołom. Mąż, pobłażliwie patrzący na jedyny błąd jaki miał je do rzucenia, czuł dla niej współczucie dopóki żyła;

  1. Ninon de Lenclos. „Urocza wdowa“ którą mąż długo opłakiwał po jej śmierci (!) jest może najjaskrawszym ale bynajmniej nie jedynym przykładem niekonsekwencyj, jakich pełno znajduje się w poszczególnych opowiastkach Kubusia i jego pana. Przyczyną ich mógł być pośpiech i nieuwaga; niejednokrotnie jednak odnosi się wrażenie, iż autor dopuszcza się ich umyślnie, jakby chcąc jeszcze dobitniej podkreślić, jak bardzo fabuła jest mu rzeczą obojętną i stanowi jedynie kanwę którą zahaftowuje arabeskami fantazji.