Strona:Oscar Wilde - De profundis.djvu/134

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



II.
10 marca 1896 r.
Drogi mój!

Proszę cię, wyślij do adwokata, p. N., list, następującej treści: Ponieważ żona moja przyobiecała pozostawić mi trzecią część majątku w razie, gdyby umrzeć miała przede mną, nie mam nic przeciwko tej rencie dożywotniej. Przyznaję, że byłem powodem zbyt wielu niszczęść dla niej i dla dzieci, abym mógł rościć sobie prawo do opierania się w czemkolwiek jej woli. Była dobra i uprzejma dla mnie, ilekroć odwiedzała mnie tutaj. Ufam jej najzupełniej. Proszę cię, spraw, aby wszystko to załatwione było bez zwłoki. Czuję, że postępuję słusznie, zdając się we wszystkiem na jej wolę.
Napisz też, proszę, do Paryża, do Stuarta Merrille‘a lub do Roberta Sherard‘a, jak bar-