Strona:O pracy unijnej w Polsce.djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


wzajemnej miłości począł płonąć. Wielu prawosławnych wróciło do jedności kościelnej.
Rok 1920. Nawała bolszewicka. Dopiero w roku następnym mogłem w dalszym ciągu wizytować parafje.
Ustawicznie prosiłem i proszę Boga, aby na Podlasiu tak, jak dawniej, była jedność kościelna, aby każdy w obrządku, w jakim pragnie, chwalił Boga i żył według zakonu Chrystusowego.
Coraz częściej zaczęto zwracać się do mnie o przyjęcie do Kościoła. Rozmawiający ze mną, prosili, aby mogli modlić się w swym obrządku i aby kapłan ich obrządku był dla nich duszpasterzem.
Sądziłem, że mówią o obrządku grecko-katolickim, lecz petenci wytłumaczyli mi, że im chodzi o ten obrządek, jaki obecnie posiadają. Chociaż stałem i stoję niewzruszenie na stanowisku, że nikomu nie wolno narzucać obrządku, uważałem, że tej sprawy nie powinienem sam rozstrzygać, i dlatego w r. 1923 udałem się do Rzymu.
Ojciec Święty Pius XI, który jako Wizytator Apostolski i Nuncjusz pracował u nas, zna nas bardzo dobrze, wtajemniczony jest w warunki naszego życia. Podczas łaskawie udzielonej mi audjencji, wysłuchał mojej relacji o rozpoczynającym się ruchu unijnym, o życzeniach wracających do jedności ko-