Strona:O pracy unijnej w Polsce.djvu/07

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


przepełnia więzienia, wywołuje wojny. I gdyby dzisiaj Chrystus przyszedł na ziemię, nie wahałaby się ani chwili i krzyczałaby: ukrzyżuj!
To słowo „ukrzyżuj!“ wybucha wszędzie przeciwko Kościołowi Chrystusowemu, gdy Kościół pędzi precz od progów swych tę politykę, gdy jej nie chce się poddać, jej służyć.
Ukrzyżuj!! wołają, wskazując na Kościół, bo on nas zdradza, nie chce razem z nami innym narodom wydzierać ich języka macierzystego, gwałcić ich zwyczaje, tradycje, przywiązania.
Gdzieindziej ta polityka woła: Niech misjonarze idą do pogan, niech cierpią, niech umierają, to ich zadanie, byle torowali drogę naszemu handlowi, a następnie panowaniu.
Ślepi tylko nie widzą, ile ta wstrętna polityka przynosi szkody ich krajom ojczystym i całemu światu.
My, Polacy, przez długie lata byliśmy wolni od tej zarazy. Byliśmy przedmurzem chrześcijaństwa. Nie szczędzili przodkowie nasi w obronie chrześcijaństwa mienia, zdrowia, życia. Cześć ojcom i dziadom naszym! Złotą glorją opromienili imię Polski.
Przyszły lata osłabienia duchowego, niezgody wewnętrznej, wybujałego indywidualizmu, a z niemi rozbiór Rzeczypospolitej i długa niewola.
W niewoli naszą siłą była wiara w Chrystusa Pana i łączność z Kościo-