Strona:O kobiecie i o miłości.djvu/43

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

urodzie. Czas i lata uważa jako coś, co szpeci i marszczy jedynie inne kobiety i bynajmniej zgoła nie pamięta, że wiek na jej własnej twarzy wyryty. Ten sam strój, stary ongi był ozdobą jej młodości, uwydatnia dziś wady starości; minki i przesada nie opuszczają jej nawet w chorobie i gorączce; kona strojna i we wstążkach jaskrawych.


Kobiety przygotowują się dla swych kochanków, gdy na nich czekają, lecz gdy kochanek zajdzie je znienacka — wówczas zapominają o stanie, w jakim się znajdują, nie uważają na siebie. Więcej za to mają przytomności wobec obojętnych: czują nieład w ubraniu, poprawiają je lub znikają na chwilę, by, przystroiwszy się, wrócić.


Dawny kochanek tak małą ma wartość, że ustępuje miejsca nawet nowemu mężowi; ten zaś tak mało znaczy, że z kolei ustąpi niebawem przed nowym kochankiem. Dawny kochanek obawia się rywala lub nim gardzi, stosownie do wziętości kobiety, o którą chodzi. Niekiedy kochankowi wobec kobiety, z którą jest związany, brak jedynie nazwy męża. To dużo, bo byłby po tysiąc razy zgubiony, gdyby nie ta właśnie okoliczność.