Strona:O ideale doskonalosci.djvu/035

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


wy, więc ograniczę się na jednym, ale dosadnym fakcie. Proszę wziąć «Estetykę» Karola Lemckego, profesora sztuk pięknych w Amsterdamie, a w rozdziale IV znajdziemy te same elementy: jedność, rozmaitość, rytm i t. d., o których tu mówimy ciągle. Lecz gdy Lemcke elementy te nazywa składnikami piękna, my widzimy w nich składniki doskonałości: gdy on wskazuje na nie w dziełach sztuki albo w przedmiotach pięknych, my widzimy je w całej naturze i wykażemy je w całej działalności ludzkiej.
«Jeżeli powiem — twierdzi Lemcke — że każda prawidłowość jest piękną, popadnę w sprzeczność, gdyż niejednokrotnie zupełna prawidłowość wydaje mi się brzydką. Jako przykład zauważmy węża lub stonogę. Wąż powinien być ideałem węża — czemuż ja mam wstręt, a przynajmniej żadnego zadowolenia estetycznego nie czuję, wobec grzechotu lub pełzania wielonożnego robaka?»
Słowa te pozwolą nam wykazać różnicę między doskonałością a pięknem.