Strona:O życiu, dziełach i zasługach Ks. Piotra Skargi.djvu/24

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Szwedów hetman Chodkiewicz i świetne nad nimi odniósł zwycięstwo pod Kircholmem, ale pożytku z tego nie było.
Szwecya nie była Polsce groźna, więc wojna z nią zbyteczna i raczej należało krew polską, w tej wojnie przelaną, poświęcić na wojnę z Moskwą, co wciąż czyhała na nas, a rosła coraz bardziej i coraz groźniejszą dla nas się stawała.
Upominał króla doświadczony, miłujący ojczyznę kanclerz i hetman Zamoyski, aby wszystkie swe siły, całą duszę i całe serce poświęcił Polsce, a nie mięszał się do spraw, tak bardzo dla nas obcych. Zygmunt za to zniechęcił się do Zamoyskiego, którego król Stefan tak cenił; unikał go i pochlebcami się otaczał.
Wiele stąd wynikało złego. Zniechęcenie do króla rosło. Zaczęły się zjazdy szlachty, na których odgrażano się królowi. Wzmagała się na nowo swawola, ukrócona przez króla Stefana; panowie zaczynali samowładnie postępować, jakby króla wcale nie było.
Zamięszanie się wzmagało. O Polskę zaczęto coraz mniej się troszczyć za przykładem króla, jeno o własne dbano sprawy, jakby dostojeństwa pozyskiwać, wzbogacać się, wyrastać jeden ponad drugiego. Pycha i swawola panów zaplątały Polskę, bez potrzeby, we wojnę z Moskwą i Wołoszą; to znowu z Turcyą wybuchła wojna. Wprawdzie rycerstwo polskie rozgramiało nieprzyjaciół,