Strona:Niewiadomska Cecylia - Legendy, podania i obrazki historyczne 17 - Emigracja - Rok 1863.djvu/25

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    Pod trzema zaborami.

    Jest w carskim Kremlu pewna pałata,
    W której zamknięto skarby z pół świata;
    Pełno ich wszędzie, jakby posiane!
    Czy to zdobyte? — Nie, zrabowane!
    Na każdej rzeczy, która tu leży,
    Można kłaść napis: „idzie z grabieży“.

    W. Bełza.

    W Warszawie na zamku królewskim Paskiewicz. Drży przed nim stolica, kraj cały. Car wydał Polskę na łup jego samowoli: konstytucja zniesiona, wolno mu aresztować, wieszać, więzić, ścinać, wysyłać na Syberję, odbierać majątki, pozbawiać urzędów, pracy, chleba, życia. Wolno mu wszystko.
    Car ciężką stopą depcze polską ziemię, chciałby zetrzeć jej ślady.
    Więc trwoga w mieście, cisza, przygnębienie. Nie widać swobodnego uśmiechu, spojrzenia, lecz niewolno być smutnym, zamyślonym: to podejrzane; taki łatwo się może znaleźć w Cytadeli.
    Bo cesarz zburzył całą dzielnicę Warszawy i zbudował na jej krańcu Cytadelę, by groziła miastu zniszczeniem.
    Wszelkie związki, stowarzyszenia zabronione; przestało istnieć Towarzystwo Przyjaciół Nauk, jego piękna siedziba, dom Staszyca, zagrabiony na własność rządu.
    Cóż to za szereg wozów między Kopernikiem, domem Staszyca, wzdłuż Nowego Światu? To wywożą do Petersburga wspaniałą bibljotekę Towarzystwa, przeszło dwieście tysięcy tomów cennych książek i rękopisów. Zgromadziła ją miłość kraju i oświaty, dzisiaj zabiera przemoc. Żołnierze sypią książki na wozy jak drzewo albo węgiel kamienny, gniotą, łamią, obcinają nieraz bagnetami jakieś niesforne części. Dla nich to zużyty papier. W smutnym stanie dojedzie do carskiej stolicy, moczony deszczem, przysy-