Strona:Niewiadomska Cecylia - Legendy, podania i obrazki historyczne 11 - Wazowie.djvu/66

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


damy go odebrać! Prawo! — Kto śmie przeciwko prawu się odzywać! To nasza wolność! Prawo!
— Złe prawo zmienić trzeba.
— Niema zgody! Prawo! Nie damy sobie wydrzeć! Veto!
I gromadą ruszyli ku drzwiom.
W sali została garstka.
Ze łzami w oczach przystąpił marszałek do króla, ażeby go pożegnać. Tyle trudów, kosztów i czasu — zmarnowane, obcy posłowie świadkami nierządu.
Imię Sicińskiego hańba okryła na wieki. Podanie mówi, iż ziemia nie chciała przyjąć jego trupa i wyrzuciła go z siebie. Setki lat pozostawał bez mogiły, wzgardzony i poniewierany. Dzisiaj jeszcze podobno widzieć go można w kruchcie kościelnej w Upicie — sczerniały, wyschły, półnagi, straszny.
Czy on jednak tylko był winien? Cóżby znaczyło jego »nie pozwalani«, gdyby nie było takich, którzy je uznali? Gdyby większość, rozumniej patrząc na sprawy kraju, spełniła obowiązek?
Szaleńców nikt nie słucha. A złe prawo odmienić trzeba.


Buława Rewery[1].


Twarz taka pogodna, pod hełmem włos siwy.
Na czole promienie spokoju;

  1. Stanisław Potocki, nazwany Rewerą od przysłowie (re vera = na prawdę), którego używał, hetman wielki koronny (1579—1660).