Strona:Niewiadomska Cecylia - Legendy, podania i obrazki historyczne 11 - Wazowie.djvu/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Wie Kozacza — co to znaczy!
Zaszumiało po tym znaku:
Świsnął wicher między nimi,
Jakby zdmuchnął — znikli z ziemi.
Ciężkoż huka po nich ziemia;
Smutno — pusto — po zamieci;
Ukrainę żal oniemia:
Na mogiłach — dziewy, dzieci,
Płaczą dzieci tam — po ojcach,
Płaczą dziewy — po mołojcach.
Od niedzieli do niedzieli
Poświst niebem we dwie strony,
Stąd orłowie wciąż lecieli,
Uciekały stamtąd wrony:
W poniedziałek walna rada,
Sokół wieści rozpowiada.
»Oj! na świecie niema gracza
Jak ataman naszej młodzi!
To też Lasza a Kozacza[1]
Po strzemiona we krwi brodzi:
Sałhan bracia — niesłychany[2],
Same tłuste basze, chany!«
Ałła! drałła[3] — hu! zdaleka
Strach bo — strach łam — po harapie;
Wezyr pieni się i wścieka,
A co tchu w Bałkany drapie:
Chmura stoi nad Chocimem:
Chocim, bracia — poszedł z dymem!«

  1. Zamiast: brać lasza i kozacza.
  2. Sałhan, wyraz tatarski, znaczy rzeź.
  3. Kozackie przedrzeźnianie w pośmiech okrzykowi wojennemu Bisurmańców.