Strona:Niewiadomska Cecylia - Legendy, podania i obrazki historyczne 10 - Rey -Kochanowski.djvu/31

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


wiono np. o tem, jaka jest najprzedniejsza cnota obywatela, która z nauk najwięcej korzyści przynosi i t. p.
U jednego z możnych panów pod Lublinem we wsi Babinie utworzono t. zw. Rzplitą Babińską, gdzie wszystkie urzędy rozdawano odwrotnie do wartości obdarzonego nimi człowieka, t. np. tchórza mianowano hetmanem i posyłano mu uroczyście nominację, czyli przyznanie tego tytułu, głupca — doktorem filozofji, — lubiącego za wiele wypić — piwniczym i t. p. Kiedy król Zygmunt August raz zapytał, kto jest monarchą w Rzplitej Babińskiej, odpowiedziano mu:
— Niech Bóg uchowa, abyśmy za twego żywota innego króla obierać sobie mieli, panuj, najjaśniejszy panie, i w Babinie.
I król nie obraził się o to.
Łatwo też się domyślić, że sławny poeta, królem poetów już wówczas uznany, często przyjmował gości. Odwiedzali go blizcy sąsiedzi, z daleka przyjeżdżali ci, którzy poznać go pragnęli: on dla każdego miał uprzejme słowo, dom otwarty i serce szczere. Córki przysłuchiwały się rozmowom gości, bawiły i uczyły tym sposobem, a nieraz i Urszulka, przez wszystkich pieszczona, powiedziała wierszyk, który zdziwił i zabawił towarzystwo.
Ale pewnego razu, kiedy liczni goście rozjechali się wreszcie, matka zauważyła, że Urszulka jest jakaś senna, rozpalona, nieswoja. Dziecina zachorowała.
Położono ją natychmiast do łóżeczka, dano na poty, leczono — jak wszędzie wówczas — do-