Strona:Niewiadomska Cecylia - Legendy, podania i obrazki historyczne 10 - Rey -Kochanowski.djvu/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


kto rozumie, jak bardzo szczęście rodziny i każdego człowieka zależnem jest od szczęścia społeczeństwa, narodu, do którego on należy.
Lecz za czasów Kochanowskiego ojczyzna właśnie była spokojna, bezpieczna, potężna i szczęśliwa, więc mógł z całym spokojem i pogodnem sercem używać szczęścia rodzinnego, bo nie truła go troska o los braci, o przyszłość.
Nie był poeta zresztą wcale obojętny na sprawy kraju, tylko nie brał w nich czynnego udziału, pragnąc służyć ojczyźnie tem narzędziem, jakie mu Bóg powierzył.
Rycerz walczy mieczem, krew swoją oddaje, — gdy kraj w niebezpieczeństwie, każdy obywatel zdrowy i w sile wieku ma ten obowiązek, — ale w kraju był pokój, nie groziło mu wówczas żadne niebezpieczeństwo.
Inny ma zdolności do rządzenia krajem, myśli o podniesieniu jego dobrobytu, rozszerzeniu oświaty, ugruntowaniu w nim sprawiedliwości, zabezpieczeniu granic, utrwaleniu dobrych stosunków z sąsiadami, — taki rozumem swoim może kraj uszczęśliwić, więc powinien być urzędnikiem, mieć władzę, rządzić, jak np. Jan Zamoyski.
Kochanowski brał nawet udział w jednej wojnie, ale urzędu nie chciał. Wiedział, że rozumnych ludzi w Polsce nie brakuje, że nie jest na tem polu koniecznie potrzebny, więc nie chciał oddać swego czasu i swobody.
On był poetą: tworzyć rzeczy piękne, to było jego zadaniem na świecie, i powinien je spełnić, —