Strona:Niewiadomska Cecylia - Legendy, podania i obrazki historyczne 09 - Królowie obieralni.djvu/32

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

kowie i chorążowie, dalej trzy wozy wojenne, oznaczające trzy lata wojny, na nich wieziono podobieństwa zamków i miast zdobytych, zbroje i łupy wielkie. Ziemia Inflancka występowała w postaci kobiety z wieńcem zielonym na głowie, — potem wóz olbrzymi w cztery białe konie, otoczony niewolnikami i więźniami z ostatniej wyprawy, — na ostatku muzyka. Dokoła szły kobiety, niosąc lampy, z których płynęły wonności, — straż pochodu puszczała na cisnący się tłum strugi wody, zaprawionej pachnidłami.
Długo jeszcze ciągnął się ten wspaniały korowód, — dopiero z zapadnięciem nocy rozeszli się znużeni i zachwyceni widzowie, i opustoszał znów krakowski Rynek, świadek odwieczny tylu chwil wielkich, pięknych i szczęśliwych.
Zaćmiło się jednak słońce pożytecznej pracy i chwały Zamoyskiego, kiedy na tronie polskim zasiadł Zygmunt Waza.
Śmierć Batorego ciężkim była ciosem dla hetmana. Stracił w nim przyjaciela, a kraj stracił pana, którego nie tak łatwo mógł zastąpić inny. I to w chwili, gdy wspólnie układali zmiany i nowe prawa, niezbędne dla spokoju, bezpieczeństwa i trwałości potęgi Polski.
Śmierć zdruzgotała wszystko.
Ażeby nie dopuścić do tronu księcia austryjackiego, Maksymiljana, którego się obawiał jako Niemca, przeprowadził Zamoyski obiór Zygmunta Wazy, Jagiellona po matce Katarzynie, ale zresztą nikomu nieznanego. Dla niego osłaniał Kraków